Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
23. Daj se wreszcie siana i zrozum, że kochasz tego imbecyla.

23. Daj se wreszcie siana i zrozum, że kochasz tego imbecyla.

Powolnym krokiem podążali przez pogrążony w mroku Paryż. Jedynie miejskie lampy i podświetlane reklamy dawały światło na ich drodze. Zatraceni w milczeniu, przemierzali kolejne metry w ceku dotarcia do jakiegoś klubu. W końcu Tom zatrzymał się przed budynkiem, gdzie nad drzwiami wejściowymi widniał napis: "Club Las Night". Na jego twarz wpłynął cwany uśmieszek. Otworzył drzwi, przepuszczając towarzyszkę jako pierwszą. Zagłębili się w dość ekskluzywnym wnętrzu, rozglądając na boki. Niby nic ciekawego tu nie było. Kilka stolików, oświetlony bar, kolorowe światła i tłum ludzi. Standard.
Tom wypatrzył wolny stolik, od razu idąc w jego kierunku. Vivien podążała za nim. Usiedli na miękkiej kanapie, a już po chwili przy ich stoliku pojawiła się młoda dziewczyna z tacą w dłoniach. Kelnerka, w klubie ? No cóż. W swym ojczystym języku, spytała co im podać, a Tom łamanym angielskim odparł jej, że nie zna zbytnio francuskiego. Posłał jej przy tym zawadiacki uśmiech i lubieżnie oblizał usta, lustrując ciało dziewczyny od czubka głowy, po palce u stóp. Farbowane na kolor bordowy włosy, kaskadami opadały na jej szczupłe ramiona, a biust wręcz "wylewał" się zza głębokiego dekoltu szarego topu na ramiączkach. Uda zakrywała króciutka spódniczka, która wyglądała bardziej jak przepaska dziewczyny Tarzana, niż kiecka, uwidaczniając przy tym skrawek jej tyłka. Na stopach połyskiwały złote szpilki, na około dziesięciocentymetrowym obcasie.
Vivien przyglądała się całej sytuacji z niemałą wrogością iskrzącą się w oczach. Jak ten imbecyl mógł podlizywać się innej, w jej towarzystwie? Dla niej było to nienormalne. Jak zresztą każda zagrywka ze strony Kaulitza. Najpierw dobierał się do niej, teraz podrywa drugą ... Egoista. Pieprzony egoista. Urażona jego postawą, założyła nogę na nogę, a dłonie skrzyżowała na klatce piersiowej. Spod kosmyków czarnej grzywki, lustrowała jak Tom szczerzy się do farbowanej, a złość wciąż w niej wzrastała. Była zazdrosna, mimo, iż zapierała się przed tym. Zazdrosna? O niego? O tego debila, który jednym dotykiem rozpala jej ciało do czerwoności, gwałtownie podnosząc jej temperaturę, a pocałunkami sprawia, że ulatuje do swojej bajkowej krainy? Niieee, na pewno nie.

"O ironio! Kogo ty chcesz oszukać, dziewczyno?"
Nikogo.
"Zmyślasz. Daj se wreszcie siana i zrozum, że kochasz tego imbecyla."
A Kolumb był modelką, terefere. Sranie w banie, takie gadanie. NIE KOCHAM GO!
"Uhh, w takim razie niezła była modelka z tego Kolumba. Fiu, fiu ..."
Precz szatanie !

Potrząsnęła głową, w efekcie czego jej grzywka lekko się zakołysała. Mlasnęła z niesmakiem, odprowadzając wzrokiem farbowaną, która właśnie odchodziła w stronę baru, zalotnie kręcąc tyłkiem. Zapewne gdyby Kaulitz był tutaj sam, tylko z tą niunią, pieprzyłby ją na środku lokalu. Chociaż ciekawe, czy nawet i wśród ludzi by tego nie zrobił ...
- Fajna dupa, co Kaulitz? - prychnęła, siląc się na jadowity ton.
- Nooo. - przeciągnął rozmarzony, nie odrywając wzroku od swego obiektu.
- Jeśli masz zamiar ją pieprzyć, to smaruj z nią do jakiegoś kibla, bo w hotelu ja wam na to nie pozwolę. - zaznaczyła. - Mam zamiar spać, a nie wysłuchiwać waszych orgazmów.
Tom uniósł kącik ust do góry, obserwując jej oburzoną twarz. Czy ja już kiedyś nie wspominałam przypadkiem, że on kocha gdy Viv się złości? Tak? Och, to przepraszam.
- Zazdrosna jesteś. - stwierdził.
- Chciałbyś. - prychnęła i spojrzała na parkiet, gdzie szalał tłum.
Beznamiętnie lustrowała ich wzrokiem, wyobrażając sobie samą siebie, na gorącej Majorce, podczas jednej z dyskotek na plaży ... Przymknęła powieki, by otworzyć je i znów znaleźć się w durnowatym klubie z Tomem u boku. Och, los uwielbia płatać jej figle. Uwielbia. Wiecznie najgorsze i najgłupsze rzeczy przytrafiają się jej. Jak nie zakaz wyjścia na biwak podczas wycieczki, tak teraz pomylenie samolotów i gnicie w Paryżu. No dobra, może to że w Paryżu nie jest najgorsze, ale ona, zagubiona ze swoimi uczuciami, uwięziona daleko od przyjaciół, Z TOMEM sam na sam , to na pewno nie spełnienie jej marzeń. A przynajmniej nie po części, bo wbrew pozorom, lubiła z nim przebywać. No i znów się zaczyna. Koło się obraca, a ona zmienna niczym pory roku, nie może się odnaleźć. Nie może, nie potrafi, nie chce ... Jeden chłopak. Jeden taki Kaulitz, a jak potrafi namieszać. Przez niego sama nie wie, czy go lubi, nie lubi, nie znosi, kocha czy jeszcze coś innego. Oooo ironio !
Siedziała tak rozmyślając nad swym marnym losem. Nie zauważyła nawet, kiedy farbowana przyniosła im drinki, puszczając oczko do Toma i szczerząc do niego swoje śnieżnobiałe zęby. Viv mruknęła pod nosem z dezaprobatą kręcąc głową. Z odrazą spojrzała też na Toma, który wodził spragnionym wzrokiem za każdą dziewczyną znajdującą się w zasięgu jego wzroku. Ujęła w dłoń wysoką szklankę, wypełnioną niebieskim napojem. Zakręciła naczyniem, wprawiając ciecz w okrężny ruch, po czym umoczyła w niej usta upijając łyka. Smak egzotycznych owoców wymieszanych z alkoholem, powoli roznosił się w jej ustach, a gorąc oplatał gardło. Delektowała się drinkiem, gdy niespodziewanie Tom podniósł się ze swojego miejsca, wyciągając dłoń w jej stronę.
- Zatańczysz? - spytał bez ogródek, wyczekując na jej reakcję.
Ciemnowłosa zaczęła się lekko krztusić spożywanym drinkiem, z trudem próbując przyswoić sobie słowa wypowiedziane przez Kaulitza. On chce z nią za tańczyć, no ludzie! Kto zrozumie Toma? Najpierw rozbiera wzrokiem każdą laskę, a teraz nagle sobie o niej przypomina.
- Chyba ... oszalałeś.
- Hugends. - zaczął ostro. - Bądź choć raz jak normalna dziewczyna i przestań stroić fochy. Grzecznie proszę cię do tańca, bo to ja zabrałem cię do tego klubu, a ty patrzysz na mnie wzrokiem mówiącym: 'ochujałeś imbecylu!". - wyrzucał z siebie. - No co tak patrzysz?
- Ty jesteś naprawdę nienormalny. - roześmiała się szyderczo.
- O, ta normalna się odezwała. - wzruszył ramionami, prychając pod nosem. - To zatańczysz, czy nie, jędzo?
Vivien z trudem powstrzymała się od komentarza i lekko przymrużyła powieki. pewnie podniosła się ze swojego miejsca i pociągnął Toma za rękę. Przepychając się pośród tańczących, wbili w sam środek tłumu. Przyciągnęła do siebie oniemiałego blondyna, zarzucając mu na szyję szczupłe ręce. Jego dłonie spoczęły na jej biodrach, a nierównomierny oddech odbijał się od szyi ciemnowłosej. W głośnikach dudniła nieznana im piosenka. Tom mocniej ścisnął jej biodra, stopniowo zniżając dłonie na pośladki. Cicho mruknęła w jego ramię, poruszając ciałem w rytm muzyki. Po chwili lekko odepchnął ją od siebie, jedną dłonią wciąż przytrzymując jej dłoń. Obrócił jej ciało wokół osi, powodując, że czarne włosy zawirowały w powietrzu, delikatnie muskając jego twarz. Na koniec obrotu schylił się, a ona opadła na jego wyciągniętą rękę. Zakręcił nią lekko, powoli podnosząc ku górze. Stykali się czołami, głęboko oddychając, lecz nie patrząc sobie w oczy. Wokół nich powstało spore koło, a ludzie zachęcali ich do dalszych wyczynów. Oni coraz bardziej zdopingowani, zatracali się w głośnych bitach i we własnym pożądaniu, odstawiając swój dziki, a zarazem widowiskowy taniec. Melodia powoli cichła z każą sekundą, a tłum nagrodził ich oklaskami. Oboje trwali pośrodku, wtuleni w siebie, nawet nie zwracając uwagi na to, co dzieje się w klubie. W końcu Tom zabrał ją z parkietu, idąc do ich stolika. Usiedli na kanapie, a Vivien zabrała dłoń z jego uścisku.
- Nadal uważasz mnie za jędzę? - spytała cicho dysząc.
Spojrzał prosto w jej oczy, gdzie odbijały się światła reflektorów. Na jego twarzy wymalował się szyderczy uśmieszek.
- Tak. - przyznał prowokująco. - Ale zawsze mogę zmienić zdanie. - puścił jej oczko. - Jednak to za jakiś czas. - wstał z miejsca i odszedł w stronę baru.


***



Siedzieli przy stoliku, wspólnie opróżniając butelkę wódki. Vivien powoli odlatywała, jak zwykle zresztą po alkoholu. Nie była przyzwyczajona do takich ilości na raz. Co innego Tom. Po opróżnieniu z nią na pół litrowej butelki, nie odczuwał właściwie żadnej różnicy. Może wydawał się być na odlocie, ale nie takim jak jego towarzyszka. Śmiała się bez powodu i za każdym razem, gdy wychodziła na parkiet, pozwalała obmacywać się innym facetom. Tom wtedy, niczym Scherloc Holmes wkraczał do akcji i wymuszał odbijanego, by samemu móc poczuć ją w swych ramionach. Zwykła zazdrość, do której chcąc nie chcąc, musiał się przyznać.
Podczas któregoś z kolei tańca, jego uwagę przykuła mini scena w głębi lokalu. Dziwił się, że wcześniej jej nie dostrzegł, ale nieistotne. Na podeście było ustawione krzesło, gdzie siedział nieznany mu mężczyzna. Za nim, przed nim, a nawet na na nim, seksowna striptizerka wykonywała swoje kocie tańce. W oczach Toma rozbłysły szalone iskierki, a pomysł na jaki wpadł, sprawił, że aż oblizał wargi z zadowolenia. Tutaj, mogę z czystym sercem przyznać, że procenty powoli zaczynały brać w tym swój udział. Dlaczego?
Viv, która do tej pory była wtulona w jego szarą koszulkę, została przez niego obrócona w drugą stronę. Poczuła, jak przylega do jej pleców, jak obejmuje ją ramionami, a brodę opiera na jej ramieniu.
- Widzisz tamtą scenę? - wskazał palcem obiekt jego zainteresowania.
Kiwnęła twierdząco głową.
- Ty byś tak nigdy nie zrobiła. - wymruczał jej do ucha, językiem zahaczając o jego płatek.
Dlatego!
To prawda. Vivien nigdy by czegoś takiego nie zrobiła. ALE! Ale zważywszy na to, iż jest pod wpływem sporej, by nie mówić za dużej jak na nią, ilości alkoholu, i na to, że chęć udowodnienia mu, że wcale nie jest tchórzem, albo gorszym zawodnikiem od niego, jest ogromna, może przez to wyrabiać różne ... dziwne rzeczy. Tak jak wtedy, w Londynie. Mogła wtedy, więc dlaczego teraz nie może poczuć się jak striptizerka? Nie potrafiła wręcz powstrzymać pokusy, by mu coś udowodnić. Co? Być może swoją wyższość i pokazać, że ona też potrafi.
Poruszyła się niespokojnie w jego ramionach i odwróciła twarzą do niego. jej oczy przybrały szalenie władczy wyraz, a usta wygięły się w podłym uśmieszku. Opuszkami palców dotknęła jego policzka, powoli sunąc nim do pulsujących warg blondyna.
- Czyli jeszcze mnie nie znasz. - odparła z lekkim rozbawieniem.


fuck-me-tom 4/01/2009 16:32:57 [Powrót] Komentuj



Komentarze do tej części są pod notką z numerem 22, bo jak pamiętacie, 22 i 23 były dodane razem ; P
fuck-me-tom 17/01/2009 20:50:15
| brak www IP: 77.254.183.89










POWIADAMIANI

Osoby, które chcą być informowane o nowych notkach, proszę, aby wpisały się poniżej i podały nr GG lub adres bloga(wolę GG). Inaczej NIE INFORMUJĘ.

Ich powiadamiam.
Też chcesz ?


AVATAR


Fuck Me.


PAULINA-TH

O autorce.
Wspomnienia Młodości



CZĘŚCI

1. Chętnie bym Ci dogryzł.
2. Bawię się kamyczkami tylko.
3. Ha ha ha, SUPRISE !
4. A ty żmijo co tak zerkasz?
5. Wredna wiedźmo.
6. Plusy i minusy.
7. Więc podrocz sie ze mną w łóżku.
8. Pomasuj mi ten cholerny brzuch, dziewczyno !
9. Przespałeś się ze mną?
10. Londyn.
11. Fuck me Tom, and shut up.
12. Kaulitz, dlaczego ty zawsze wszystko pieprzysz?
13. Zakochani?
14. Zakazana miłość.
15. Będę wujkiem?
16. I miss you.
17. Niewinny flirt.
18. Bratnia dusza.
19. Ja, ty i jemioła... Jak myślisz, co teraz?
20. Une rose pour ta copine.
21. Masz dwa wyjścia...
22. Kochanek.
23. Daj se wreszcie siana i zrozum, że kochasz tego imbecyla.
24. Jesteś moja.
25. Zostań ze mną.
26. Zawsze będę cię kochała, pamiętaj.
27. Ja i moja dziewczyna.
28. Pieprzyć obietnice.
29. Pokój pełen wspomnień.
30. Przez ciebie mam okres dwanaście miesięcy w roku
31. Osz ty skurwysynu!
32. Stay away from Juliet!
33. Laboratoryjne eksperymenty
34. Aluzja



ZAŁOGA Z MYLOGA

(Przepraszam, że bez linków, ale domenę "mylog" zamienia mi na "blog4u".)

Drunkard
Shake Up Of Emotions
Hotelowetokiostory
Hubschliebe
Kaulitz
Dream Tom
Lilsuxx
Kobieta Tom
Miss Hudson
Next To You
Kaulitz Twins Story
New TH Story
Endlosigkeit


ZAŁOGA Z ONETU

Od Dzieciaka Do Chłopaka
Tokio Hotel Historie
Flimmer-Hoffnung
Feel The Rainbow
Malinowe Oczy
Shawty
Sweet Home Alabama
Trzy Miesiące
Słodka Miłość
Wiecznie Będziemy Trwać
Mała i Mały Kaulitz
Sorge
Weronika TH


ZAŁOGA Z BLOG4U






SZABLON

Prosty i przejrzysty. Zrobiłam go JA
Tylko dla SIEBIE.
Blog4u.pl
Don't copy !!